Majówka na diecie – know how + PRZEPISY

Weekend majowy to dopiero początek :) hulanki przy grillu są świetnym momentem na samo-sabotaż. Myślę, że warto znaleźć swój sposób na to by cieszyć się wspólnie przyrządzonym posiłkiem, zjeść smacznie na miarę swojego apetytu i nie zrujnować jednocześnie wysiłku włożonego w treningi!

Oto kilka rad, które sama stosuję:

barbecue-1851134_1920

– może coś wege ? Spróbujcie szaszłyków! :)

– zamień karkówkę na ostrego indora! Mięso drobiowe zawiera zdecydowanie mniej tłuszczu. Przygotowując marynatę dodaj do niej odrobinę chilli. Jest naturalnym termogenikiem i poprawia metabolizm

– zrezygnuj lub ogranicz spożycie pieczywa – potrawom z grilla zwykle towarzyszą napoje %, które dostarczają dużej ilości energii. Pozostań przy opcji posiłku białkowo-tłuszczowego z dodatkiem świeżych lub grillowanych warzyw i uniknij przeładowania organizmu węglami.

– pij wodę – nie samym grillem człowiek żyje. Czy wiesz, że odwodnienie u większości osób wywołuje zwiększony apetyt ?
Jeśli chcesz utrzymać swój metabolizm na dobrym poziomie sięgaj regularnie po szklankę wody (opcjonalnie z cytryną, która ma działanie alkalizujące).
Pamiętaj o odpowiednim nawadnianiu organizmu.

– It’s a BEER – jeśli nie chcesz zastąpić kaloryfera na brzuchu farelką, pamiętaj, że piwo ma wysoki indeks glikemiczny i sięgnij po lampkę wytrawnego/półwytrawnego wina.
Kolejną złotą zasadą sprawdzającą się w przypadku picia alkoholu jak i jedzenia jest UMIAR.

– SALSA na talerzu. Jeśli lubisz sosy, sięgnij po lekkie – na bazie warzyw lub jogurtu naturalnego.
Popularny sos BBQ zawiera aż 33 g węglowodanów, w tym 30 g CUKRU.
Spróbuj swoich sił i wypróbuj koniecznie salsy.

Przy tym wszystkim pamiętaj o odpoczynku psychicznym i dobrze spędzonym czasie :)